Menu

Maluszkowo

Blog stworzony z myślą o obecnych i przyszłych mamach.

Wypraw(ki)y małe i te duże ;)

youngmother20

Pierwszy mój wpis poświęcę wyprawce dla noworodka oraz przyszłej mamy.

W internecie krąży wiele poradników, list i niezbędników, które spędzają sen z powiek brzuchatek. Listy są długie, a koszty z nimi związane jeszcze większe. Pocieszę was - wiele z nich jest przesadzone i niepotrzebne. Ja pakując swoje torby kierowałam się rozsądkiem oraz tym co podpowiadały mi znajome, które przez to już kiedyś przechodziły. Polecam też wam nie pakować zbyt dużej ilości ubranek/pieluch, bo i tak trzeba będzie to dowozić - nikt nigdy nie wie czy na oddziale spędzi 2 dni czy też będzie potrzeba zostania trochę dłużej. Ja osobiście spędziłam jeden dzień na Patologii Ciąży oraz 4 dni na oddziale z moim małym smykiem, ale o tym w innym poście. A więc do rzeczy... Za nim zaczniecie się pakować, warto zajrzeć na stronę szpitala, który wybrałyście do porodu. Praktycznie każdy szpital upublicznia rzeczy niezbędne. Niektóre szpitale oferują swoje ubranka dla maluszka, swoje kosmetyki do kąpieli (tutaj nie zdziwcie się, jeśli wasze dziecko podczas pobytu zostanie wykąpane tylko raz ;)) 

Swoją i walizkę dzidziusia spakowałam około 30 tygodnia ciąży kompletnie już bez dokumentów. I to był właściwie bardzo dobry czas, ponieważ 6 tygodni później pojawił się na świecie mój "wcześniaczek". Piszę to w cudzysłowiu, ponieważ będąc jeden dzień w inkubatorze naoglądałam się prawdziwych wcześniaków. Mój syn ani nie wyglądał, ani też nie zachowywał się jak wcześniak. Jedyne określenie go tym mianem przysługuje mu przez to, że urodził się 4 tygodnie wcześniej. Przygotowałam dwie torby - jedną dla siebie (nie chciałam, aby moje ubrania mieszały się z ubrankami maluszka), a drugą dla Niego.

Do jego torby spakowałam wszystkiego po 3 sztuki ;) Pajacyki, body, pół śpiochy, dwie czapeczki oraz niedrapki, ponieważ maluszki rodzą się już z pazurkami, a w szpitalu nie wolno ich obcinać, żeby nie doszło do zakażenia. Wiadomo - szpital jest przyjacielem bakterii. Oprócz tego wzięłam mu smoczek (i tu zaczyna się problem, na rynku jest tak wiele rodzajów smoczków, że nie wiadomo jaki kupić). To już kwestia indywidualna. Mój syn zaakceptował dopiero 3 rodzaj smoczka z Canpol babies. 27848708_1071917576282594_2004024425_n

Sprzyda się również butelka, szczególnie w tych pierwszych dniach, kiedy pokarmu może być mało, a wasze dziecko urodzi się głodomorkiem, około 2 sztuk pieluch tetrowych, no i oczywiście paczka pampersów (ja zaopatrzyłam się w Pampers Premium Care 22szt i niestety nam brakło, mąż dowoził) oraz paczkę chusteczek nawilżanych, oraz kremik do pupy. My testowaliśmy najpierw KREM pod pieluszkę z Linomaga. Niestety nie sprawdził się, mojemu bąbelkowi odparzała się pupcia. I co najlepsze, kupiłam mu zwykły krem Bambino do smarowania buźki przed wyjściem na spacer i postanowiłam, że sprawdzę i posmaruje mu pupcie. Co najlepsze w przeciągu godziny po tym kremiku odparzenie znikało, a skóra robiła się pięknie blada. Warto mieć ze sobą również rożek oraz kocyk, chociaż szpitale zazwyczaj oferują takie rzeczy. Dla mnie szpitalny "rożek" nawet tak nie wyglądał i jeszcze na porodówkę mąż mi dowoził mój osobisty. Do wyjścia ze szpitala (mały urodził się w połowie listopada) przygotowałam mężowi kombinezon zimowy, czapeczkę cienką oraz grubą z uszkami oraz dresik. Warto mieć przy sobie również pieluszkę tetrową, aby zakryć buźkę noworodkowi, kiedy na dworze jest szczególnie ostre powietrze. 

Do swojej walizki spakowałam dwie koszule typowo do karmienia, z których niestety rzadko korzystałam, ponieważ dostałam nawału pokarmu dopiero w 3 dobie. Dwa ręczniki, pantofle oraz klapki pod prysznic, wiadomo - całą kosmetyczkę oraz octanisept. W waszej wyprawce powinno się także znaleźć Tantum Rosa, mi niestety się nie sprzydał, ponieważ koniec końców poród zakończył się cesarskim cięciem, ale o tym w kolejnym moim wpisie. Jak w każdej wyprawce powinien znaleźć się laktator do stymulowania piersi. Ja wybrałam model z Medeli elektryczny. Do wyboru jest wiele modeli, również ręcznych. Ja osobiście polecam ten laktator, ponieważ ma pokrętło, którym ustawia się moc ciągnięcia mleka oraz jest bardzo poręczny. Oprócz tego zaopatrzcie się w wkładki laktacyjne. Ja wybrałam z firmy ApteoCare.27783297_1071909699616715_1560948070_n

Są cieniutkie ale bardzo chłonne i mają kobiecy, przyjemny wygląd, a cena jest również adekwatna do jakości. Kolejną rzeczą są majtki siateczkowe oraz pokłady poporodowe. Mój wybór padł na bellę i spisały się na 5tkę. Nic nie przeciekało, komfort został zachowany, a musiałam ich użyć jeszcze na porodówce, ponieważ odpływały mi wody. Co do majtek jednorazowych.. Ja miałam je zalożone tylko raz. Jakoś nie byłam do nich przekonana, przez co dostałam ochrzan od lekarza na oddziale. Wolałam swoje bawełniane, tylko nosiłam je dosyć nisko, żeby nie uciskać rany. Można spakować również herbatkę dla kobiet karmiących. Szczerze? Czy pomoże Wam ? - Nie wiem. Nie wiem czy mi pomogła, czy po prostu to był naturalny proces mojej laktacji. Wypiłam około 4 kubków tej ochydnej herbatki i jedyne co zauważyłam, to to, że lewatywa w razie czego jest niepotrzebna :P.

Warto również do torby spakować butelkę wody, która na porodówce będzie zbawienna. No i najważniejsze - KOMPLET DOKUMENTÓW. Bez tego ani rusz. Ja niestety nie zdążyłam odebrać swoich wyników na drugą grupę krwi oraz wymazu paciorkowca, przez co (między innymi, bo powody były dwa) mój maluch musiał mieć podawany antybiotyk. 

To już wszystko, zachęcam do czytania kolejnych moich postów oraz komentowania i proponowania tematów, które chciałybyście, abym wam przybliżyła. 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kristin.123

    To prawda, listy są często długie, a koszty zamiast maleć to rosną i to jest prawda dotycząca wyprawek ;) Ja swoją kompletowałam z uśmiechem na twarzy.
    Wszystko dla mojego małego Kacperka ;) Pamiętam jak dorwałam pierwszy raz kocyk bambusowy ze wzorkiem żyrafki. Taka urocza rzecz, bez której nie potrafił zasnąć ;) To nakrycie spędziło z nim wiele pierwszych dni, a nawet lat życia i ostatnio znalazłam go w jego szafie schowanej na dnie ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów w rozwoju bloga, bo naprawdę miło się czyta i chce się zostać na dłużej!

© Maluszkowo
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci